To jest tylko miniblog - zobacz oficjalny blog autora

Nauka z Google Video

27 stycznia 2007 | Permalink

Znalazłem dzisiaj na Google Video ciekawe wykłady nagrane na University of California. Szczególnie istotne było dla mnie znalezienie materiałów na temat magnetyzmu (bo akurat z tego będzie sprawdzian w najbliższym tygodniu), i takowe znalazłem. Przyznam, że ta forma nauki (w ciepłym mieszkaniu, bez wychodzenia z domu, wtedy kiedy chcę, jeśli czegoś nie zrozumiem to mogę po prostu cofnąć wideo i oglądnąć jeszcze raz) jak najbardziej mi odpowiada :)
Dodatkowym atutem jest to, że wykłady są po angielsku, tak więc ucząc się fizyki szlifuję angielski :D

Windows Media Player 11

23 stycznia 2007 | Permalink

Tak, używam Windows Media Player 11. Ściągnąłem, spodobał mi się, szczególnie funkcje synchronizacji z urządzeniami mobilnymi oraz mechanizmy zarządzanie biblioteką multimediów.

Dlaczego zdecydowałem się, aby zrezygnować z Winampa? Podoba mi się wspomniana biblioteka multimediów, w której w najnowszym WMP możemy przechowywać nie tylko muzykę, ale także pliki wideo oraz zdjęcia.
Odtwarzacz pozwala na bardzo łatwe przeglądanie oraz zarządzanie multimediami przy użyciu np. filtrów gatunku, albumu, artysty, roku itd.

Czytaj dalej...

Legalna muzyka z sieci

22 stycznia 2007 | Permalink

W Chipie 3/2004 był sobie artykuł o sposobach legalnego pozyskiwania muzyki z sieci. Autorzy wspominają, że prawo obecnie nie zabrania nagrywania audycji radiowych zarówno tradycyjnie - na kasety, jak i cyfrowo - z radia internetowego na dysk.

Aby nagrać muzykę z radia internetowego będziemy potrzebowali programu StreamRipper. Jest on dostępny zarówno w postaci wtyczki do Winampa, jak i programu konsolowej. Opiszę tutaj obsługę wersji konsolowej, która sprowadza się do wydania jednej komendy w katalogu w którym wypakowaliśmy nasz program:

Czytaj dalej...

Krytyka krytyków

22 stycznia 2007 | Permalink

Przyznam się, że choć bardzo lubię czytać Dziennik, to strasznie denerwuje mnie dodatek "7 dni", konkretnie dział w którym krytyk filmowy wypowiada się na temat aktualności filmowych.

Najbardziej drażni mnie, że krytycy Dziennika pewnie większości filmów nawet nie widzieli, a się wypowiadają.
Przykład? Film "Deja vu": pani krytyk opisuje jak to główny bohater "ma szczególny dar - widzi przyszłe wydarzenia". Dla osób, które tego filmu nie oglądały powiem, że bohater wcale nie ma szczególnego daru i wcale nie widzi przyszłych wydarzeń. Wręcz przeciwnie - bohater ogląda przeszłość przy użyciu urządzenia.

Dlatego już nie czytam wypowiedzi krytyków Dziennika - stali się oni dla mnie raz, że niewiarygodni (takie grube błędy popełniać, wstyd!), a dwa - mają całkiem inne gusta filmowe niż ja, a o gustach się nie rozmawia.

Google Checkout

19 stycznia 2007 | Permalink

W dniu dzisiejszym Google uruchomił usługę płatności online - Google Checkout. System ma na celu zcentralizowanie zarządzania płatnościami oraz ochronę danych użytkownika przed nieuczciwymi sklepami.

Podczas rejestracji wystarczy raz podać swoje dane teleadresowe oraz numery kart kredytowych. Dzięki temu nie będziemy musieli wypełniać setek formularzy w sklepach internetowych, które współpracują z Google Checkout.

Czytaj dalej...

Network Magic

18 stycznia 2007 | Permalink

Podobają Ci się opisy nowego narzędzia zarządzania sieciami w Windows Vista? Już dziś możesz mieć coś podobnego, o ile nie lepszego!

Program Network Magic jest ciekawym narzędziem, które jest w stanie znaczie uprościć zarządzanie i małymi sieciami komputerowymi.
Produkt zawiera wiele interesującyh funkcji, z których najciekawsza jest mapa naszej sieci - tworzona jest ona na podstawie normalnie dostępnych informacji (typu otoczenie sieciowe Windows) jak również na podstawie informacji pobranych od innych programów Network Magic zainstalowanych na hostach w sieci. Na mapie zobaczymy m.in. jak nasz host jest podłączony do Internetu (łącznie z tym, czy np. jest to połączenie bezprzewodowe), zobaczymy sąsiednie hosty oraz ich udostępnione drukarki a także informacje o ich bezpieczeństwie (tylko gdy Network Magic jest na nich zainstalowany). Dla niezidentyfikowanych hostów jesteśmy w stanie przypisać ręcznie nazwy oraz ikony.

Czytaj dalej...

Google Bookmarks

16 stycznia 2007 | Permalink

Google Bookmarks to, jak sama nazwa wskazuje, usługa, która pomaga nam zapanować nad masą zakładek, zbieranych każdego dnia w sieci.

Ktoś zapyta pewnie: po co mi zakładki w sieci? Argumentem przemawiającym za jest to, że twoje zakładki będą dostępne wszędzie tam, gdzie masz dostęp do Internetu. Już nie powtórzy się sytuacja, gdy przed wyjściem do szkoły/pracy znalazłeś ciekawą stronę i dodałeś do zakładek, a później w szokle/pracy musiałeś się zastanawiać jak do tej strony ponownie dotrzeć nie mając zakładki.

Czytaj dalej...

"Jasne błękitne okna"

13 stycznia 2007 | Permalink

Jak w prawie każdy piątek, wybrałem się do kina. Na "Jasne błękitne okna" zdecydowałem się w sumie spontanicznie, zaraz po wejściu, głównie dlatego, że film właśnie kilka minut wcześniej się zaczął (przegapiłem zwiastuny, ale na część właściwą się nie śpóźniłem).

Przyznam, że jest to niecodzienny film. Ciekawy, wciągający i lekko nieprzewidywalny. Opowiada o przyjaźni, o marzeniach i planach, o wspomnieniach, o życiu w różnych jego odcieniach, o śmierci i o nadziei, używając ciekawych, wyrazistych postaci oraz przeplatanki teraźniejszości i wspomnień głównych bohaterek.
I choć porusza często cieżkie problemu, to jednak człowiek nie czuje przygnębiony ani zrezygnowany, a nawet może znaleźć w nim miejsce na uśmiech.
Warto obejrzeć ten film.

Geek Joke

07 stycznia 2007 | Permalink

Geek Joke, czyli "programistyczno-fizyczno-filozoficzny dowcip, który być może śmieszy tylko jego autora" (ja znalazłem go w necie).

Pochodzenie stałej plancka:

#define FLT_EPSILON 6.626068e-34

Eksperymenty ze spaniem

07 stycznia 2007 | Permalink

Po sylwestrze spałem 3,5 godziny. Wstałem i żyłem, i to całkiem nieźle, choć troszkę byłem zmęczony. Cały poprzedni tydzień sypiałem tak po 5 godzin na dobę, bez drzemek, spania w autobusie lub na lekcji. I muszę Wam powiedzieć, że całkiem całkiem się trzymam. Baaaa, nie czuje się niewyspany :P

W weekend pozwoliłem sobie natomiast na luksus 8 godzin snu i ze zdziwienem wstałem zaspany :P

Wnioski z tego wyciągam takie, że wcale nie trzeba spać długo, żeby się wyspać. Z moich obserwacji wynika, że kluczowe znaczenie ma właściwe rozpoczęcie dnia, a nie liczba godzin przespanych.

W sumie to nie tylko rozpoczęcie dnia ma znaczenie, ale ogólnie - podejście do życia też ma znaczenie, bo ktoś nastawiony pesymistycznie nie ma motywacji, żeby wstawać rano.
Ja natomiast jako szczęśliwy człowiek wstaję, bo każdy dzień jest pełen "fascynujących problemów, czekających na rozwiązanie".

Uwierzcie mi - gdy życie inspiruje, człowiekowi szkoda czasu na sen (pomijam już fakt, że wtedy po prostu nie chce się spać :P)

"Deja Vu"

06 stycznia 2007 | Permalink

"Deja Vu" - jeden z najlepszych thrillerów, jakie oglądałem w ostatnim czasie.

Już po kilku minutach filmu można się zachwycić wyjątkowo dobrymi i ciekawymi ujęciami. Zarówno "zwykłe" ujęcia przedstawiające ludzi, jak i kadry z efektami specjalnymi wydają się inne niż w innych filmach, takie bardziej żywe, realniejsze. Równie ciekawe ujęcia zobaczymy, gdy bohaterowie obserwują przeszłość (nie będę opowiadał szczegółów, żeby nie zepsuć Wam zabawy). Smaczku dodaje świetna muzyką, która "podgrzewa" atmosferę napięcia.
Fabuła przez znaczną większość filmu jest stosunkowo trudna do odgadnięcia i trzyma w napięciu, co działa na korzyść tego filmu, podobnie jak niezła obsada z Denzelem Washingtonem i Val Kimler.

Przyznam, że film bardzo mi się podobał i jestem bardzo zadowolony z jego obejrzenia I choć nie jest to film tak dobry jak "Plan doskonały" (który uważam za jeden z najlepszych filmów, jakie widziałem), to jednak z pewnością warto go obejrzeć, polecam gorąco.

"Co Pan wziął?!"

04 stycznia 2007 | Permalink

Nic nie wziąłem. Ale po kolei.

Wybrałem się do księgarni, wchodzę, bramka piszczy, patrzę pytająco na sprzedawcę, on patrzy na mnie i odpowiadająco zachęca do wejścia. To OK. Kilkanaśnie minut później, gdy sprzedawcy się zmienili, opuszczam księgarnie, bramka znowu piszczy. Sprzedawczyni na mnie "Co Pan wziął?!", ja jej na to, że nic nie wziąłem, po czym zacząłem przeszukiwać torbe w poszukiwaniu rzeczy mogących wywołać alarm na bramce. Okazało się, że wszystkiemu winna jest książka do angielskiego.

Jak się okazuje, droższe książki (i nie tylko) są znakowane obecnie elektronicznymi "kodami kreskowymi" (bowiem jest to w formie nalepki na której jest kod kreskowy) i aby wyjść bez problemów z księgarni, sprzedawca musi takie książki rozkodować. Zastanawia mnie tylko, jakim sposobem wyszedłem bez problemów z innej księgarni, w której kupiłem tą książkę do angielskiego....

Referencje w PHP

02 stycznia 2007 | Permalink

Na początku nowego roku chciałbym zająć się tematem referencji do zmiennych w PHP. We wpisie tym zostanie omówione przekazywanie referencji do zmiennych jako argumentów funkcji, zwracanie referencji do zmiennej jako wyniku funkcji a także użycie referencji do zmiennych w pętlach foreach.

Czytaj dalej...