Komentarz poranny - 14 kwietnia 2008
Piątek przyniósł rozstrzygnięcie sytuacji z poprzedniego tygodnia. Tak jak wspominałem, we wtorek potwierdzona została formacja gwiazdy wieczornej, która zapowiadała spadki. Przez resztę tygodnia korpusy świec plasowały się coraz niżej, aby w piątek pełną parą ruszyć na dół. Skutkiem tego jest spadek WIG20 o -3,2% w ujęciu dziennym w piątek oraz spadek o -4,4% w ujęciu tygodniowym. Co bardziej niepokojące, tak silne wybicie w dół na wykresie tygodniowym przy poziomie 23,6% zniesienia ostatniego spadku liczonego od listopada, oznacza potwierdzenie moich długoterminowych, niedźwiedzich prognoz.
Jednak mimo powyższego, uważam, że przez najbliższych kilka tygodni czeka na rynek boczny o rozpiętości co najwyżej 200 punktów, wielce prawdopodobne jest także, że poniżej 2800 punktów WIG20 nie spadnie pod własnym ciężarem, a jedynie jakieś szczególnie złe wydarzenia mogłyby go tam sprowadzić.